Wysocka-Schnepf o "ośmiu gwiazdkach": Nie było nienawiści na tle rasowym
Premier Donald Tusk wystąpił w środę podczas obrad Sejmu. Zaatakował polityków opozycji i media, które krytykują wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego z Polski 2050 po jego skandalicznych słowach o Żołnierzach Niezłomnych i UPA. Szef rządu zasugerował, że przyczyną tej krytyki jest ukraińskie pochodzenie polityka.
– Pamiętam słowa o Żydach, o Niemcach, a teraz przede wszystkim o ludziach pochodzenia ukraińskiego. To się składa w jedną, coraz bardziej niepokojącą całość. Nikt nie może pozostać obojętnym wobec tego, co coraz częściej słyszymy już nie z ust politycznych chuliganów, ale z ust politycznych liderów opozycji – powiedział Tusk.
"Dlaczego nienawiść na tle politycznym jest lepsza?"
– Niezależnie od tego, że trudno się nie zgodzić z wystąpieniem premiera Tuska, to jednak lepiej byłoby zawsze trzymać się ewangelicznej zasady i szukać we własnym oku belki niż u politycznych przeciwników, żeby zacząć od własnych szeregów, żeby zacząć wypominać swoim kolegom "osiem gwiazdek" (...). Bardzo łatwo zrzucić eskalację na przeciwników, to jest najwygodniejsze – skomentował na antenie TVP Info prof. Jarosław Flis. – Nie jest ważne kto zaczął, ważne kto skończy. Ważne, żeby zacząć kończyć samemu, a nie wzywać innych do zakończenia – dodał socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
– Nie będę bronić "ośmiu gwiazdek", to nie o to chodzi, tylko że jednak tam nie było tej nienawiści na tle rasowym – stwierdziła prowadząca program Dorota Wysocka-Schnepf. – Ale dlaczego nienawiść na tle politycznym jest lepsza od nienawiści na tle rasowym? Pojawiało się tam przecież mnóstwo różnych rzeczy, zwłaszcza klasowe: bardziej "oświecona" część społeczeństwa względem "ciemniaków". Tam też nie brakuje niechęci – wyjaśnił prof. Flis.
"Osiem gwiazdek" na zlecenie rosyjskich służb?
W ubiegłym roku w programie TVN24 "Czarno na białym" wyemitowano materiały polskich służb, w tym nagrania i dokumenty. W latach 2022-2023 funkcjonariusze rozpracowywali grupy działające na zlecenie rosyjskich służb specjalnych na terytorium Polski. Dziennikarze zaprezentowali pozyskane screenshoty rozmów dywersantów ze zleceniodawcami z Rosji.
Wynika z nich, że mocodawcy z Kremla zlecali m.in. malowanie na ścianach ośmiu gwiazdek, symbolizujących wulgarne hasło: "J***ć PiS".